Oddech, nasz codzienny przyjaciel

Oddech to nasz codzienny niemy przyjaciel, to inwestycja w nasze zdrowie. Jak się okazuje spora liczba osób nie oddycha prawidłowo, funkcjonuje na częstym bezdechu, oddycha szybko, przez usta, z usztywnioną klatką piersiową lub nieprawidłowym torem oddychania. Te oraz wiele innych powielanych codziennie błędów oddechowych w konsekwencji powoduje zaburzenie snu i zmęczenie. O tym jak prawidłowo oddychać, co dobrego daje nam oddech i na czym polega fizjoterapia oddechowa, rozmawiamy z dr Magdaleną Żak, fizjoterapeutką oddechową.

Pani Magdaleno, czy my w ogóle oddychamy i dlaczego jakość oddechu jest tak ważna?

Oddychamy wszyscy i stale. To właśnie oddech jest istotą naszego funkcjonowania. Przeżyjemy chwilę bez jedzenia, picia czy snu, ale bez powietrza już znacznie trudniej. Nie myślimy o tym, gdyż za niezależny od nas mechanizm oddychania odpowiada ośrodek umiejscowiony w pniu mózgu. Nie zdajemy sobie sprawy z faktu jakim poziomem inteligencji obdarowany jest nasz „system oddechowy” regulując z każdym oddechem nasze parametry dbając o nasz dobrostan i homeostazę (równowagę). Dozuje ilość pobieranego powietrza, ustala tempo oddechu oraz aktywizuje mięsnie odpowiedzialne za biomechaniczne działanie klatki piersiowej.

Rodzajów oddechu jest wiele. Inaczej oddychamy na co dzień, inaczej medytując czy ćwicząc jogę albo podnosząc na siłowni ciężary? Czym się oddech od oddechu różni?

Nasz oddech jest zróżnicowany w zależności od wieku, płci, specyfiki wykonywanej pracy, aktywności fizycznej, stanu emocjonalnego, a nawet pozycji ciała. Mówi się tak wiele o znaczeniu oddechu, który po raz pierwszy w pełni wypełnia nasze płuca powietrzem. Taka inauguracja od natury na dobry start.

Noworodki oddychają znacznie szybciej niż dorośli. Jest to związane z horyzontalnie ustawionymi żebrami i spłaszczoną przeponą, która jest zmuszona pracować szybciej, aby dostarczyć organizmowi niezbędną ilość tlenu.

Niemowlę przez pierwsze miesiące oddycha przez nos. Ubolewam, że w ciągu życia to się zmienia i musimy nad tym pracować. Nos jest naszymi wrotami do układu oddechowego. To organ nie do zastąpienia i oprócz funkcji węchowych i co ciekawe nieświadomie smakowych nos ogrzewa nam powietrze, nawilża oraz filtruje. Kluczowym staje się zatem higiena nosa i możliwość rzetelnego oczyszczania go już od pierwszych dni życia.

Skąd u Pani zainteresowanie oddechem od strony fizjoterapeutycznej?

Po studiach wyjechałam na kilka lat do Francji zgłębiać meandry francuskiej fizjoterapii oddechowej od etapu noworodkowego po osoby starsze.

W każdym wieku i w większości problemów oddechowych kładzie się tam ogromny nacisk na oczyszczanie przelewając nos wodą morską ściśle określonym ciśnieniem i sprecyzowaną techniką. To niewiarygodne jak taka prewencja niweluje zagnieżdżenie się wirusów i bakterii. Co więcej bardzo usprawnia funkcjonowanie klirensu śluzowo-rzęskowego, czyli terapeutycznego tańca rzęsek w naszym nosie.

Jak zatem robią to francuscy fizjoterapeuci?

Zanim zapadnie decyzja lekarza o antybiotykoterapii zaleca się u niemowląt oczyszczanie nosa kilka razy dziennie. Często już po kilku terapiach jest zauważalny efekt i nierzadko unika się wdrożenia antybiotyku czy hospitalizacji w przypadku zapalenia oskrzelików u niemowląt. Pacjenci, z którymi mam przyjemność współpracować już w Polsce stosują te techniki, a wyedukowanie rodziców pozwala na efektywną kontynuację terapii w warunkach domowych.

Francuscy fizjoterapeuci pełnią 24 godzinny dyżur w każdym regionie kraju. Marzy mi się, aby dostępność do takiej formy fizjoterapii była realna i możliwa dla wszystkich potrzebujących „zakatarzonych” w Polsce.

Wracając do rodzajów oddechu, to stres najbardziej zaburza jego spokojny rytm.

Dla mnie oddech jest jak przypływ i odpływ/ wdech i wydech. Pamiętam jak mój nauczyciel śpiewu w trakcie emisji głosu kazał biegać i śpiewać jednocześnie mówiąc, że to właśnie tak możemy czuć się na scenie. Szybki spłycony oddech, czyli kolokwialny brak tchu nie pozwala na naturalne przekazanie siebie na scenie. Właśnie wtedy odczuwamy jakbyśmy przebiegli maraton. Kto to przeżył, ten wie o czym mówię.

Ale oddechem możemy sobie poradzić ze stresem albo go przynajmniej zminimalizować.

Medytacja oddechu lub praktykowanie precyzyjnych pranajam, to z pewnością sprawdzone przez wieki metody na dobry sen, ukojenie, niwelację stresu i relaks dla myśli. To połączenie ducha z ciałem, skierowane do osób bez większych patologicznych przemian w tkankach. Sama praktykuję i wiem jak jego równoważny rytm pozwala na odnalezienie harmonii w sobie. Często zdarza mi się przemycać w terapii techniki jogi, ale wiem, że nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić. Filtruję sposoby dostosowując do możliwości pacjenta.

Oddech terapeutyczny wiąże się jednak z celem leczniczym. Czasem jest to ewakuacja zalegającej wydzieliny w drzewie oskrzelowym, a czasem poprawa wentylacji płuc. Amelioracja tolerancji wysiłku przy obniżonych parametrach czynnościowych. Tu mamy cel medyczny, a nie tylko niwelację stresu czy poprawę jakości snu.

Jakie jeszcze stosuje Pani techniki fizjoterapeutyczne?

Istnieje pełen wachlarz możliwości terapeutycznych. Niestety w Polsce najczęściej zalecaną techniką jest oklepywanie czy drenaż ułożeniowy – pozycja z głową w dół. Co ciekawe techniki oklepywania nie wykonuje się we Francji od 1994 roku po Konferencji Konsensusu w Lyonie, gdzie została ona uznana przez ekspertów za nieskuteczną. Kolejną techniką mniej sprecyzowaną jest ściskanie pacjenta jak tubkę ketchupu, co absolutnie nie ma podłoża naukowego. Sięgamy w Polsce do takich rozwiązań, gdyż jeszcze za mało edukacji w edukacji. Na przestrzeni ostatnich lat zaczyna się to zmieniać, a wiedza o współczesnej fizjoterapii oddechowej zaczyna się poszerzać.

Moim ukochanym sposobem na wiele zaburzeń oddechowych różnorodnego pochodzenia jest drenaż autogeniczny. Poprzez praktykę we francuskich szpitalach uniwersyteckich odkryłam działanie wspaniałego warsztatu jaki można posiadać w rękach. Nominalnie drenaż autogeniczny w Polsce jest znany, ale nadal brakuje szkoleń w tym zakresie. Drenaż autogeniczny jest pewnego rodzaju sposobem oddychania, który pacjent odkrywa wraz ze wsparciem manualnym terapeuty uzbrojonego w wiedzę z zakresu fizjologii i patofizjologii. Efektem pracy i współpracy jest ewakuacja zalegającej wydzieliny oraz wentylacja obszarów płuc, niemożliwych do wentylowania podczas spontanicznego oddechu. Drenaż autogeniczny może być połączony z różnymi urządzeniami do drenażu drzewa oskrzelowego generującymi opór stały (system PEP) lub oscylacyjny (OPEP) w trakcie wydechu, a także z pasem do niego dedykowanym.

Oczywiście istnieją również mniej skomplikowane pomoce stosowane w terapii oddechowej, m.in. butelka wypełniona wodą i zainstalowana do niej rurka. To nic innego jak technika zmiennego ciśnienia oskrzelowego (OPEP), choć kluczem do sukcesu są precyzyjnie dobrane parametry przez fizjoterapeutę. Wraz z zespołem szczecińskich naukowców opracowaliśmy urządzenie do terapii oddechowej o nazwie Pepper Panda łączące w sobie kilka technik oddechowych. Co więcej urządzenie jest kompatybilne z aplikacją mobilną i grami komputerowymi, dzięki którym zmotywowani pacjenci mogą uatrakcyjnić sobie każdą sesje terapeutyczną, a wgląd do efektów pracy ma zarówno sam pacjent jak i fizjoterapeuta czy lekarz.

Fundamentalne w procesie fizjoterapii jest również przygotowanie wydzieliny w drzewie oskrzelowym za co pryncypalnie odpowiada lekarz przepisując leki wziewne do inhalacji, otwierające oskrzela lub/i rozrzedzające wydzielinę. Zadaniem pacjenta czy rodzica jest konsekwentne zastosowanie się do zaleceń każdego dnia. Istotną rolę odgrywa odpowiednia hydratacja organizmu, szczególnie że stan nawodnienia wpływa również na konsystencje zalegającej wydzieliny. Dopiero na tak przygotowany „teren” powinna być nałożona praca fizjoterapeuty. Ogromne znaczenie w kontekście wsparcia oddechowego ma także aktywność fizyczna pacjenta, ruchomość klatki piersiowej i kondycja, która wpływa na wydolność oddechową. Istnieją badania potwierdzające zależność między siłą mięśniową mięśnia czworogłowego uda, a poprawą parametrów spirometrycznych. Dlatego działania fizjoterapeuty oddechowego powinny być ściśle sprecyzowane i przemyślane.

Jak wygląda wizyta u fizjoterapeuty oddechu i kto może z niej skorzystać?

Spotkanie z fizjoterapeutą oddechowym to przede wszystkim rzetelnie zebrany wywiad, badania czynnościowe i jakościowe. Ocena wydolności i percepcji oddechu. Obserwuję, jak pacjent oddycha, mówi, porusza się. Wykonuję testy, analizuję badanie ultrasonograficzne, osłuchuję i czytam z oskrzeli co człowiekowi w ciele gra i co należałoby ulepszyć. Mierzę saturację, wykonuję spirometrię, oceniam ruchomość klatki piersiowej, tor oddechowy, sposób mówienia, poziom aktywności fizycznej i hydratacji, postawę, aktywność mięśni oddechowych i pomocniczych.

Analizujemy z pacjentem jego dzień, rytm przeprowadzanych inhalacji i drenaży oskrzeli oraz ich jakość. Szukamy najlepszego rozwiązania do utrzymania higieny drzewa oskrzelowego, tak jak w codziennej rzeczywistości higienę jamy ustnej poprzez mycie zębów.

Następnie wyznaczamy sobie wspólny cel terapii. Myślę, że jest ich niezliczona ilość by wymieniać, ale właśnie wspólnie wybrany kierunek i konsekwencja działania gwarantuje sukces terapeutyczny. Skorzystać z terapii może każda osoba czująca dyskomfort w percepcji oddechu, węchu czy ograniczeniu wydolności, osoby z drobnymi dysfunkcjami oddechowymi jak i ci, których choroba dotyka przewlekle. Nierzadko pomagam również niemowlętom w oczyszczaniu górnych dróg oddechowych podczas kataru, u których po zastosowaniu interwencji terapeutycznej poprawia się ich jakość odżywiania i snu.

Co dobrego nam daje odpowiednie oddychanie? W czym może jeszcze pomóc?

Nierzadko wsparcie fizjoterapeutyczne jest czysto prewencyjne, jak np. w przypadku pacjentów z chorobami nerwowo-mięśniowymi. Między innymi

kluczową rolę fizjoterapia oddechowa odgrywa również przed i po interwencji chirurgicznej, szczególnie w obrębie klatki piersiowej, kręgosłupa czy jamy brzusznej lub długoterminowego unieruchomienia w jednej pozycji.

W innych przypadkach, kiedy schorzenie jest przewlekłe jak mukowiscydoza, pierwotna dyskineza rzęsek, POChP, astma i wiele innych zagłębiamy się w holistyczne podejście do pacjenta. Jego postawę, codzienne zmagania z problemem, inhalacje, precyzyjny drenaż drzewa oskrzelowego czy aktywność fizyczną. Niezbędny jest także nadzór terapeutyczny w trakcie choroby sezonowej jak przeziębienie, grypa, zapalenie oskrzeli, oskrzelików płuc czy stan po przebytym COVID-19. W okresowym ryzyku zachorowania na szczególną uwagę zasługują niemowlęta, osoby z zaburzeniami neurologicznymi oraz współistniejącymi chorobami przewlekłymi.

A jak na co dzień prawidłowo oddychać? Czy można się tego nauczyć?

Prawidłowy oddech to wdech przez nos zarówno w spoczynku, jak i w trakcie aktywności fizycznej. Szczególnie teraz promowany u sportowców podczas wysiłku. Niektórzy nawet pokuszają się o zaklejanie ust w trakcie treningu. Jakość wydechu zależy od prawidłowego wdechu. To jak powolny przypływ i odpływ, symbioza, szum i zachowanie odpowiedniego rytmu w harmonii pracy pompy oddechowej jaką jest nasza klatka piersiowa.

Głęboki oddech kondensuje myśli, rozluźnia ciało i wycisza serce. Biegnąc przyspieszamy go i czasem tracimy kontrolę, jeśli poczucie duszności czy zmęczenia wygrywa z wysiłkiem. Ale nawet wtedy można nauczyć się to monitorować, myśleć o nim w trakcie wykonywania różnych czynności. Wielokrotnie prawidłowo powielany oddech pozwala zapisać w naszych zwojach automatyzm. To właśnie autonomiczny układ nerwowy potrafi regulować nasze potrzeby w danej chwili-stymulować lub wyciszać.

Myślę, że czas pandemii uświadomił nam, jaką rolę ogrywa w życiu oddech lub brak jego pełnej jakości, której nie doceniamy. Pomimo że większość ludzi oddycha automatycznie, świadome oddychanie może wpłynąć na jakość życia i zdrowie w niewyobrażalny sposób.

Kiedy ludzie pytają mnie, co jest najważniejsze w życiu, odpowiadam: „Po prostu oddychaj” – Yoko Ono.

Dziękuję za rozmowę.

 

Dr Magdalena Żak

Fizjoterapeutka oddechowa, certyfikowana specjalistka autogenicznego drenażu oddechowego oraz metody AFE; terapeutka metody NDT-Bobath Basic i Baby oraz terapii PNF; absolwentka kursu Brazeltona i SI-Ayres; ponad 15 letnie doświadczenie zawodowe zdobyte w wyspecjalizow nych ośrodkach klinicznych we Francji i w Polsce, współautorka książki „Studium sztuki, filozofii i medycyny”; na co dzień pracuje w Gabinecie Terapia Dzieci w Szczecinie oraz współtworzy Fundację - Instytut Wsparcia Oddechowego i Neurorozwojowego Dzieci w Szczecinie.

 

Prestiż  
Grudzień 2023